Historia Smoleńska

      Współczesny Smoleńsk znajduje się 700 km od obecnej polskiej granicy, jednak nie ma drugiego takiego kraju, który w przeszłości miałby tak duży wpływ na Smoleńsk, jak Polska.

     Początki miasta Smoleńsk sięgają IX wieku. Tu, wzdłuż rzeki Dniepr, przebiegał niezwykle ważny szlak handlowy, zwany "od Waregów do Greków". Miasto utrzymywało kontakty handlowe nie tylko wzdłuż osi północ - południe (Skandynawia – Bizancjum), ale także z państwami Europy Zachodniej. Kontakty te były na tyle silne, odprawiano tam nabożeństwa zarówno w obrządku prawosławnym, jak i katolickim. Pierwszy, w Smoleńsku katolicki kościół, zwany "łacińską świątynią", został wybudowany w XII wieku.

     W pierwszej połowie XI w. księciem smoleńskim został Wiaczesław, syn wielkiego rosyjskiego władcy Jarosława Mądrego. Wiaczesław, zostawił po sobie córkę, późniejszą żone polskiego króla Bolesława Śmiałego.

     Pod koniec XIV wieku księstwem Smoleńskim władał litewski książę Witold, stryjeczny brat polskiego króla Władysława Jagiełły. Żoną Witolda została Anna – córka smoleńskiego księcia Światosława. W latach 1408 – 1411 namiestnikiem Wielkiego Księstwa Litewskiego w Smoleńsku, był Lingwen Semen Olgierdowicz – brat Jagiełły. On i jego syn Jurij – książę Mścisławski, poprowadzili trzy pułki smoleńskich żołnierzy na pola pod Grunwaldem. Świadczą o tym zapisy w kronice Jana Długosza: „W tej walce rycerze rosyjskiej ziemi Smoleńskiej dzielnie walczyli, stojąc pod swoimi trzema sztandarami, jako jedyni nie uciekli, czym uzyskali wielką sławę. Mimo, że żołnierze jednego pułku zostali brutalnie rozbici, a sztandar został zdeptany, pozostali walcząc z wielką odwagą, jak przystało na rycerzy, zjednoczyli się z oddziałami polskimi i jako jedyni w armii Aleksandra uzyskali tego dnia sławę za odwagę i bohaterstwo w bitwie…” W tym miejscu warto wspomnieć, że obecny prezydent RP Bronisław Komorowski, wg Wielkiej Genealogii Minakowskiego, jest potomkiem księcia Olgierda Semena Olgierdowicza. Syn Władysława Jagiełły, przyszły król Polski Kazimierz Jagiellończyk, również pozostawił w Smoleńsku ślad po sobie. Będąc wielkim księciem litewskim, przebywał w Smoleńsku przez dwa lata, starając się zabezpieczyć granicę Wielkiego Księstwa Litewskiego przed najazdem Moskwian i Tatarów. W 1445 roku kazał tu wybudować dwór, na wysokim wzgórzu, skąd polscy i litewscy namiestnicy mogli rządzić miastem. Z tym miejscem związana była nazwa „Ulicy Królewskiej” (od 1917 r. – ulica Karola Marksa) – jednej z najpiękniejszych, centralnych ulic miasta.

     Za czasów Kazimierza Jagiellończyka, miasto znacznie się rozbudowało i unowocześniło. Z tych czasów do dnia dzisiejszego zachował się ogród w centrum miasta, znajdujący się niedaleko dawnego królewskiego dworu. W 1495 r. księżna moskiewska Elena, córka cara Iwana Groźnego, podczas podróży do Wilna w charakterze niewiasty króla Aleksandra (syna Kazimierza Jagiellończyka), zatrzymała się tam na odpoczynek. Jak odnotowano w kronikach, od tego czasu mieszkańcy Smoleńska zaczęli używać grzecznościowych zwrotów „Pani” i „Pan”.

     Kolejni polscy władcy Aleksander Jagiellończyk, Zygmunt I Stary często przebywali w Smoleńsku. Dzięki temu, miasto otrzymało wiele korzyści, np. Zygmunt I Stary przekazał duchowieństwu znaczną część swojej ziemi. Trzeba zaznaczyć, że okres, w którym Smoleńsk znajdował się w granicach Wielkiego Księstwa Litewskiego, charakteryzował się dużą tolerancją, nawet w kwestiach religijnych i stał na straży tych wartości. Być może dlatego, aby przejąć Smoleńsk w 1514 r., moskiewski książę Wasyl III musiał zorganizować, aż cztery kampanie. Mieszkańcy miasta nie chcieli przejść pod władzę moskiewską, być Rosjanami, ponieważ ze swoja europejską mentalnością, w Rosjanach nie zauważali gwarancji na spokojne życie. Wasyl III, chcąc zapobiec marzeniom o życiu, jak za dawnych czasów, nakazał najbogatszym smoleńskim rodzinom, przeprowadzkę do Moskwy, Tweru itd., a na ich miejsce sprowadził ludność z ważniejszych miast Rosji. Bojarów, buntujących się przeciwko władzy moskiewskiej, z rozkazu Wasyla III, poddawano karze śmierci.

     W czasach wielkiej smuty Dymitr Samozwaniec I podarował Smoleńsk swojemu teściowi, sandomierskiemu wojewodzie Mniszech. Przebywała tam sama Maryna Mniszchówna, która została w Smoleńsku wspaniale przyjęta. W latach 1609 – 1611 Zygmunt III, próbując odzyskać władzę w Smoleńsku, zajął miasto. Od 1611 do 1654 roku Smoleńsk znajdował się w granicach Rzeczpospolitej.

     Zygmunt III Stary, wraz z synem Władysławem, chcąc wzmocnić wschodnie granice, zaczęli rozdzielać ziemie smoleńskie między wasali, którzy służyli polskim królom. Z zachodu na Smoleńszczyznę ciągnęły się tabory imigrantów. W ten sposób pojawiła się klasa społeczna, która do połowy XIX wieku była nazywana „smoleńską szlachtą”. Wśród niej znajdowały się takie znakomitości Smoleńszczyzny i całej Rosji, jak Michaił Glinka – kompozytor, Nikołaj Przewalski – podróżnik, Paweł Nachimow – admirał i inni. Polscy władcy, drogą korzyści i przywilejów, zachęcali mieszkańców Polski do przyjazdu i życia w Smoleńsku. W najtrudniejszych latach, ojcowie – jezuici, uratowali wielu mieszkańców miasta przed głodem i zimnem. Jednym z zadań, które stawiali przed sobą zakonnicy, była nauka łacińskiej gramatyki. W 1623 roku, członkowie zakonu założyli Kolegium Jezuitów, które przetrwało do 1654 roku. Wykładano tam filozofię, matematykę, gramatykę, teologię moralną, retorykę.

     Niedługo później w mieście pojawili się Dominikanie i Franciszkanie. Wiadomo, że pierwszy klasztor w Smoleńsku został zbudowany w 1626 roku, jako nagroda przeznaczona franciszkańskim kapłanom za dobre wypełnienie duszpasterskich powinności wśród żołnierzy polskiej armii. Klasztor i kościół był zbudowany w obrębie obronnego muru, a poza nim franciszkanie otrzymali ziemie pod uprawę. W okresie panowania Rzeczpospolitej w Smoleńsku został zbudowany ratusz, na którym wisiał ogromny zegar, a pod nim znajdował się łaciński napis: „ Jeżeli Bóg jest z nami, to kto jest przeciwko nam?”. Motto, król Zygmunt I zapożyczył z Krakowa. 4-5 października 1812 roku, w czasie marszu Napoleona na Moskwę, w Smoleńsku miała miejsce wielka, dwudniowa bitwa. 6 października, miasto zostało wzięte przez polski korpus generała Józefa Poniatowskiego. W mieście zachowały się kazamaty, w których kryli się polscy powstańcy przed zesłaniem na Syberię.

     Na przełomie XIX – XX wieku w Smoleńsku przebywała duża polska diaspora. Bardzo często osiedlali się tu potomkowie wysłanych na Syberię powstańców. Car Mikołaj II zezwolił na ich przemieszczenie z Syberii na terytorium Europy jednak zabronił osiedlania się na ziemiach polskich. Dlatego też, wielu z nich wybrało Smoleńszczyznę. We wrześniu 1943 roku powstała dywizja Tadeusza Kościuszki, pod rozkazami generała Berlinga. Na rozkaz Stalina dotyczącego uczestnictwa Polaków w bitwach o Smoleńsk, Berling rozumiejąc, że nie jest jeszcze gotowy do podjęcia działań wojskowych, odpowiedział żartem: „Nie ma problemu, dwa razy braliśmy z zachodu, jeden raz weźmiemy ze wschodu”. Swój chrzest bojowy dywizja miała na terytorium Białorusi, w odległości 100 km od Smoleńska. Po wojnie, dyrektorem największego przedsiębiorstwa w Smoleńsku – destylarni – był rodzony brat polskiego poety Juliana Tuwima. Po śmierci został pochowany w Smoleńsku.

     W wieku XX Katyń, który znajduje się w odległości 18 km od Smoleńska, stał się zbiorową mogiłą wielu tysięcy mieszkańców Smoleńska, represjonowanych za czasów Stalina i polskich oficerów bestialsko rozstrzelanych w 1940 roku w Katyńskim lesie. Lotnisko „Smoleńsk Północny”, na którym rozbił się samolot prezydenta Polski stał się miejscem nowych pielgrzymek Polaków. W Smoleńsku, istnieje parafia katolicka, dwie polonijne organizacje, prowadzące zajęcia nauki języka polskiego. Istnieją też polsko – rosyjskie przedsiębiorstwa.

     Pierwszy katolicki kościół w Smoleńsku, jak wcześniej było już wspomniane, wybudowano już w XII wieku. Obecnie, praktycznie w samym centrum miasta, znajduje się budynek świątyni Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny. Nabożeństwo odbywa się tam w małej kaplicy, ponieważ w pozostałych pomieszczeniach świątyni znajdowało się miejskie archiwum.

     W okresie między 1735 a 1748 roku na miejscu świątyni Niepokalanego Poczęcia NMP został zbudowany katolicki kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Jego budowa miała związek z wznowieniem działalności Franciszkanów w Smoleńsku. W drugiej połowie XVIII wieku, franciszkanie zorganizowali parafię i nabożeństwo w obrządku katolickim. W trakcie działań wojennych w 1812 roku, świątynia została zniszczona, ale już w 1813 roku została zaprojektowana kolejna. Istniała do 1838 roku, kiedy to, za zgodą rządu i Metropolity Pawłowskiego i dzięki dobrowolnym datkom parafian, zaczęto budowę kamiennego kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP, którą ukończono po roku. Wzniesienie, na którym został postawiony kościół jest wielką mogiłą. W 1812 r., kiedy armia Napoleona zajęła Smoleńsk, tutaj pod murami Kremla zginęło tysiące francuskich żołnierzy. Ich ciała złożono do wielkiej zbiorowej mogiły, która stała się podstawą wzniesienia, na którym po dziś dzień stoi kościół.

     Do początku lat 90 XIX wieku, świątynia Niepokalanego Poczęcia NMP, ze względu na rosnącą liczbę parafian stała się zbyt mała. Wynikła potrzeba zbudowania nowego, większego budynku. 13 października 1896 r. odbyło się pierwsze nabożeństwo w nowej świątyni

     Na początku XX w. parafia liczyła 9000 wiernych. Posiadała ok. 8 ha ziemi i wiele nieruchomości. Przy parafii działy trzy ochronki, dwa domy starców dla mężczyzn kobiet, a także warsztaty gdzie młodzież mogła uczyć się rzemiosła. Od 1898 przy kościele smoleńskim istnieje „Towarzystwo Dobroczynności” Pomoc potrzebującym obejmowała: zaopatrzenie w odzież, żywność, mieszkanie, opiekę medyczną, pomoc w znalezieniu pracy itp. W ochronkach pracowały zakonnice z zgromadzenia o. Honorata Koźmińskiego Córki Najczystszego Serca NMP. Jednym z głównych sponsorów działalności charytatywnej organizowanej przez parafię była szlachecka rodzina Komorowskich.

     Wpływ polskiej kultury był zawsze obecny w Smoleńsku. O wnętrzu głównej, prawosławnej świątyni – Zaśnięcia NMP – pisano, że dekorowany był z katolickim przepychem. W mieście zachowało się wiele pamiątek historycznych, które są świadectwem bliskich kontaktów Polski i Smoleńska. Jednym z najważniejszych jest wspaniały bastion królewski, zbudowany z rozkazu polskiego króla Zygmunta III Wazy.